Duży portfel z winoroślą

Portfel o dość klasycznej formie, uszyty z solidnego bydlęcego juchtu. W formacie mieszczącym dowód rejestracyjny samochodu. Żeby nie był łatwo go zgubić, ma ze szlufkę na pasek i oczko umożliwiające przypięcie łańcuszka. Całość wykończona satynową aperturą.

Wypalone laserowo motywy roślinne wyglądają z bliska nieco jak nadruk. :)

Koszt podobnego portfela: około 180 – 200 zł

Brezentowy pokrowiec na muszkiet

Dla odmiany coś nie skórzanego. Długi, bo około 160cm pokrowiec na broń.

Został uszyty z grubego impregnowanego brezentu, który powinien doskonale chronić broń przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Jako, że z założenia miał dać się zwinąć we w miarę kompaktowy rulon – wewnątrz zamiast gąbki i wszelkich usztywnień wszyłam podszewkę z miękkiej tkaniny polaropodobnej.

Koszt podobnego pokrowca: około 180 zł.

Kabura na rewolwer

„Kowbojska” kabura na jeden z najsłynniejszych w historii modeli rewolwerów czarnoprochowych – remingtona 1858. Przystosowana do noszenia na szerokim pasie, z możliwością przytroczenia dolnej części do uda. Szyta ręcznie z juchtu bydlęcego o grubości około 3 mm, wewnątrz podszyta warstwą cienkiej dwoiny.

Koszt podobnej kabury: około 280 zł.

Nożowe jin i jang

Poziome pochwy na dwa piękne nożyki. Szyte ze skóry garbowanej roślinnie. Formowane do kształtu noży oraz solidnie zawoskowane.

„Kluczowniki” i pokrowce na dokumenty

Proste i solidne komplety na klucze i dokumenty. Wykonane ze skóry licowej w wersjach z bydlęcej oraz ze świńskiej.

Minimalistyczne etui na dokumenty i karty

Projekt wg propozycji klienta. Forma zredukowana do absolutnego minimum. Wykonane z jednego kawałka juchtu bydlęcego. Woskowane. Pozwala trzymać wszystkie potrzebne karty w jednym miejscu. Mieści około ich ośmiu.

Etui na karty kredytowe

Niewielkie i proste etui uszyte ręcznie z naturalnej skóry bydlęcej (wewnątrz podszyte cienką dwoiną świńską). 4 kieszonki na wymiar kart, bądź dokumentów, plus jedna większa w środku.

Na morę classic 2/0

Z przeznaczeniem dla młodej adeptki bushcraftu.

Zatem kobieco i w kolorze!

Muszę przyznać, że realizacja tego projektu sprawiła mi ogromną radochę. Jako, że miałam wolną rękę w kwestii wyglądu i ogólnej formy – wymyśliłam to trochę nietypowe zapięcie. Wprawdzie i bez niego nożyk „siedzi” w pochewce dość pewnie, ale pewności nigdy za wiele.

Dziewczyny nie zawsze noszą paski do spodni, więc poniżej klasycznej szlufki wszyłam metalową ramkę umożliwiającą przypięcie noża do dowolnego karabińczyka.

Całość przyzwoicie zawoskowana (ale nie „na kamień”), więc powinna wytrzymać wiele.

Na trochę inną morę niż ta ze zdjęć (tą osobiście przytargałam z przyfabrycznego sklepiku w rowerowej sakwie, ale pojęcia nie mam jak nazywa się ten model – w każdym razie wymiary ma podobne jak classic 2/0).

Pewnego razu na Dzikim Zachodzie

Niezbędny ekwipunek każdego dobrego, złego oraz brzydkiego.

Piękna z natury broń czarnoprochowa prezentuje się doskonale właśnie przy pasie. Powstał zatem ten egzemplarz (jucht bydlęcy o grubości między 3-4mm; szyty i tłoczony ręcznie). W komplecie będą jeszcze kabury, ale nie mogłam wytrzymać żeby go już teraz nie pokazać.

Na strzelnicę z klasą.

Ihaaa!

Na sztylet

Niewiele mam tu do opisywania: pochwa na nieduży nóż M-Tech. Miała być prosta, niskobudżetowa i z montażem klasycznym – do paska oraz z możliwością przypięcia rękojeścią noża w dół (do tego zadania idealnie sprawdził się metalowy klips).

Starsze posty «